Jak zwykle wakacje to najmilszy czas całego roku, dlatego też postanowiliśmy go aktywnie wykorzystać. Zaczęliśmy od wyjazdu pod domki do Łapina. Ale żeby było atrakcyjniej, to pojechaliśmy wraz z grupą ministrantów, pod przewodnictwem Ks. Karola Wnuk, z naszej parafii Św. Wojciecha. Gdy tylko wyruszyliśmy w drogę, zaczęło się chmurzyć. Jednak ku naszemu zdziwieniu, w Łapinie przywitało nas piękne i gorące słońce. Codziennie oprócz porannej mszy świętej z Ks. Karolem, korzystaliśmy z uroków jeziora i plaży. Były również inne atrakcje takiej jak rowery wodne, kajaki czy codzienne mecze siatkówki. Gry terenowe pochłonęły nas kompletnie na kilka godzin. Wszyscy jednak najbardziej zapamiętaliśmy przejazd drezynami. Mieliśmy je (aż 3) do swojej dyspozycji. Najśmieszniejsze było to, że wychowawcy mieli zakaz od Pana drezynowego „pompowanie” nas do przodu, groziło to przysiadami. Ciocia Jola oczywiście nie wytrzymała z ciekawości, i chowając się za Księdzem, pompowała razem z nami, czego Pan drezynowy nie zauważył 🙂 Na końcu trasy wszyscy musieliśmy zdać prawo jazdy na owy pojazd. Wszyscy pozytywnie zdali test i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Ks. Karol miał bojowe zadanie – musiał „pompować' sam wszystkie drezyny. Jednak nie dał za wygraną i poradził sobie z tym zadaniem. Zwieńczeniem owych zdarzeń i atrakcji była dyskoteka i ognisko. Wszyscy zapamiętamy ten wyjazd z ogromna ilością fantastycznych wrażeń. Dziękujemy wszystkim, którzy umożliwili nam ten wyjazd i użyczyli swojego czasu i samochodów :-)))