W dniach 18 – 31.07 odbył się IV turnus kolonii w Warzenku.
W sobotę już przed 16 przyjeżdżała prawie setka dzieci, która miała spędzić niezapomniane dwa tygodnie. Pogoda spłatała nam figla – padało i było chłodno, ale my się nie daliśmy.
Dzieci zostały zakwaterowane w pokojach, miały czas na rozpakowanie się, poznanie swoich cioć i wujków oraz koleżanek i kolegów.
Potem posiłek, „zwiedzanie” ośrodka i zajęcia w grupach. Odbyło się również przedstawienie całej kadry i przypomnienie zasad, które miały obowiązywać nas przez te dwa tygodnie.

Każdy dzień dostarczał mnóstwa zabawy i uśmiechu, począwszy już od prezentacji grup. Jednak największe emocje wzbudzały spotkania z gośćmi:) Warzenko odwiedziły nawet gwiazdy Hollywood :)- Arnold Schwarcenegger i Pamela Anderson, którzy przy okazji swojego urlopu pomogli nam w hollywoodzkim chrzcie kolonijnym:) Dzieci sprawdzały swoje siły, biorąc udział w 5 konkurencjach – ćwiczyły swoją dykcję, podzielność uwagi i bajkową wiedzę, zwinność, spostrzegawczość, a także, kierując się zasadą, że „improwizacja to podstawa” sprawdzali swoje umiejętności aktorskie, reklamując szczoteczki do zębów, długopisy, wieszaki itd 🙂
Na zakończenie chrztu musieli wypić gwiazdorski napój i mimo jego kwaśnego smaku zaprezentować usmiech godny hollywoodzkiej gwiazdy oraz złożyć przysięgę kolonijną. Potwierdzeniem ukończenia chrztu było nadanie każdemu dziecku nowego, niepowtarzalnego imienia.

Do Warzenka zawitały także egzotyczne zwierzęta – ptaszniki, modliszki, gekony, liśćce, straszyki, wije, karaczany, skorpiony i patyczaki.Dzięki warsztatom ekologicznym natomiast dowiedzieliśmy się, co robić, by chronić środowisko.
Odwiedzili nas również panowie ze Straży Granicznej wraz z labradorem i owczarkiem niemieckim – specjalnie wyszkolonymi do pracy w Straży psami. Nasi goście opowiadali o swojej pracy i prezentowali umiejętności czwronożnych przyjaciół. Na zakończenie dzieci (zresztą nie tylko one:)) mogły przymierzyć specjalne służbowe stroje i wsiąść do służbowego samochodu panów funkcjonariuszy.
Był też pan policjant, który opowiedział dzieciom o pracy w policji oraz o zasadach ruchu drogowego. Nie zabrakło także gości z zagranicy. Odwiedził nas bowiem gość z … Włoch. Kleryk Przemek, który na codzień studiuje w Italii, przygotował dla dzieci krótką lekcję włoskiego oraz prezentację dotyczącą zwyczajów i kultury włoskiej.

Codziennie odbywały się zwykle tematyczne zajęcia w grupach. Dzieci zamieniły się w dziennikarzy i przygotowały reportaże pod ogólnym tytułem: „Z kamerą wśród zwierząt”, tutaj gwiazdą okazały się Łosie:) i zielona Krokodylica. Były też warsztaty z ciocią kierownik, warsztaty plastyczne z ciocią Anią, masa zajęć integracyjnych i sportowych.

Oczywiście nie zabrakło również zabaw i zajęć ogólnokolonijnych. Były dyskoteki, na których dzieci bawiły się świetnie, a na wolnych piosenkach parkiet zapełniał się jeszcze bardziej. Odbyła się również „Randka w ciemno”, która dostarczyła wszystkim wiele uśmiechu i dobrej zabawy. Odwiedziła nas wtedy Grażka, Wiechu, Johny Walker i Gienek spod Łazienek. Nagrodą dla nich było wspólne, uroczyste śniadanie:). Dzieci miały również okazję do zaprezentowania swoich talentów podczas „Mam Talent”. Każdy występ był niesamowity. Podczas tej imprezy pojawił się kolejny gość – Endrju eR, który zaprezentował wszystkim piosenkę o Warzenku:)
„Warzenkowicze” wzięli także udział w Festiwalu Piosenki Rozmaitej, gdzie po raz kolejny potwierdziła się zasada, że „improwizacja to podstawa”.

Podczas trwania turnusu odbyły się dwie wycieczki autokarowe, które dostarczyły dzieciom wielu wrażeń. Pierwsza to Oliwa. Wysłuchaliśmy koncertu w Katedrze Oliwskiej i z bliska zobaczyliśmy miejsce nauki wujków – kleryków. Potem spacerowaliśy po Parku Oliwskim i odwiedziliśmy zoo. Dzieci, zwłaszcza te najmłodsze były pod ogromnym wrażeniem hipopotamów, żyraf i innych zwierząt.
Na następną wycieczkę udaliśmy się do Gdyni. Spacerowaliśmy po plaży i zawitaliśmy do centrum Experyment, z którego dzieci niechętnie chciały wychodzić:). Na zakończenie dnia udaliśmy się do Krewetki, by tam wspólnie obejrzeć Epokę Lodowcową 3.

Każdy dzień rozpoczynaliśmy rozgrzewką pod czujnym okiem wujka sportowego i modlitwą, nad którą czuwali wujkowe klerycy:). Kończyliśmy natomiast podsumowaniem mijającego dnia, apelem jasnogórskim i iskierką przyjaźni.
Przez cały czas trwania kolonii ciocia Piguła i wujek sportowy sprawdzali czystość w pokojach, co bardzo motywowało dzieci do utrzymywania porządku.
W czwartek wieczorem odbyła się ostatnia, bardzo długa dyskoteka. Były łzy, że dwa tygodnie dobiegają końca i tęsknota za tym, co było. Dzieci i wychowawcy przygotowali „warzentynki”, które z pewnością będą wspaniałym wspomnieniem tej kolonii.
Ostatniego dnia po śniadaniu i dopakowaniu wszystkich rzeczy udaliśmy się na podsumowujący kolonię apel. Podziękowaliśmy paniom kucharkom, pani Eli i pani Ani, wręczając dyplomy i śpiewając głośne „sto lat”. Potem dzieci otrzymały nagrody i upominki na pamiątkę wspólnie spędzonego czasu. Już od 12 dzieci wyjeżdżały do domu. Pożegnaniom i uściskom nie było końca, a i wychowawcom nie jedna łza zakręciła się w oku.

Tak właśnie minęły dwa tygodnie naszego turnusu. Niespodziewanie szybko, z masą wrażeń i emocji. Powstały nowe „warzenkowe” powiedzonka, były zabawne sytuacje, które wszyscy będziemy długo pamiętać. Oczy dzieci były przepełnione radością, a to dla wszystkich wychowawców najlepsza nagroda.

Na warzentynkach pisaliśmy: „ale to już było i nie wróci więcej…”, po chwili jednak dodawaliśmy, że „ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy…” Nowych dni przed nami wiele, a wspomnienia minionych pozostaną.
Więc… do zobaczenia zimą!:)

ciocia Karolina